Jeszcze kilka lat temu pytaliśmy, czy polska szkoła stanie się szkołą zróżnicowaną kulturowo i narodowościowo. Dziś odpowiedź jest już jasna – różnorodność stała się trwałą cechą polskiego systemu edukacji. Pytanie więc raczej brzmi – jak dobrze potrafimy z nią pracować?
Elżbieta Świdrowska, Klaudia Stano, Jędrzej Witkowski
Przedstawiamy najnowszy raport „Uczniowie-cudzoziemcy w polskich szkołach w roku szkolnym 2025/2026”, przygotowany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej w partnerstwie z Fundacją International Rescue Committee Polska (IRC).
Raport opiera się na danych Systemu Informacji Oświatowej z kwietnia 2026 roku, uzupełnionych danymi z rejestru PESEL UKR i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Porównujemy je z sytuacją sprzed roku. Po raz pierwszy przyglądamy się także temu, ilu uczniów pierwszy raz dołącza do polskich szkół, ilu przerywa w nich naukę oraz jak często uczniowie-cudzoziemcy uzyskują promocję do następnej klasy.
W polskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych uczy się obecnie blisko 246 tys. uczniów-cudzoziemców – prawie 9 tys. więcej niż rok temu. Stanowią oni około 5% wszystkich uczniów.
Co ważne, ich liczba w szkołach podstawowych pozostaje na podobnym poziomie jak rok wcześniej, ale wyraźnie rośnie w szkołach ponadpodstawowych. Uczy się w nich już 77,4 tys. uczniów-cudzoziemców – o około 9 tys. więcej niż w kwietniu 2025 roku. To jeden z sygnałów pokazujących, że różnorodność nie jest krótkotrwałym skutkiem kryzysu uchodźczego, ale pozostanie cechą polskiej edukacji.
Zdecydowaną większość uczniów-cudzoziemców nadal stanowią młodzi ludzie z Ukrainy – jest ich około 210 tys., czyli 86% wszystkich uczniów z innych krajów. Jednocześnie w polskich szkołach uczy się ponad 35 tys. dzieci i młodzieży z innych państw.

Uczniowie-cudzoziemcy są obecni już w 68% polskich szkół, czyli w około 14,3 tys. placówek. Ponad 4,1 mln polskich uczniów – 87% wszystkich – chodzi do szkół, w których uczą się także dzieci i młodzież z innych krajów.
Uczniowie z Ukrainy są obecni w co trzeciej polskiej klasie – to ponad 92 tys. oddziałów. Dla ogromnej części dzieci i młodzieży doświadczenie kontaktu z osobami pochodzącymi z innego kraju jest więc po prostu elementem szkolnej codzienności.
Jednocześnie ta różnorodność jest mocno rozproszona. W 63% szkół, do których uczęszczają cudzoziemcy, jest ich nie więcej niż dziesięcioro. W połowie klas, w których są uczniowie z Ukrainy, jest to tylko jedna osoba.
To ważny kontekst także dla nauczycieli. Bardzo duża część kadry potrzebuje kompetencji do pracy w środowisku zróżnicowanym kulturowo, nawet jeśli kontakt z uczniami-cudzoziemcami jest dla niej stosunkowo mały. A niewielka liczba takich uczniów w konkretnej szkole może zmniejszać motywację do rozwijania tych kompetencji.

Jednym z programów CEO wspierających szkoły w obszarze integracji i wielokulturowości jest „Przyjazna Szkoła. Dobrostan”.
Szkoły, w których uczy się co najmniej jeden uczeń lub uczennica z Ukrainy, już drugi semestr mogą korzystać z szerokiej, bezpłatnej oferty wsparcia skierowanej do całej społeczności szkolnej: począwszy od kadry, przez dzieci i młodzież, po rodziców i opiekunów
Program pozwala zadbać o dobrostan całej szkoły, przygotować ją i oswoić ze zmianami oraz wyposażyć w wiedzę i narzędzia potrzebne do odpowiadania na wyzwania związane z obecnością uczniów- i uczennic-cudzoziemców. Dzięki temu pomaga wzmacniać relacje i budować bezpieczne, wspierające środowisko dla całej społeczności szkolnej.
Więcej szczegółów na: http://przyjaznaszkola.ceo.org.pl/dobrostan
Tempo zmian jest dziś mniejsze niż bezpośrednio po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, ale napływ nowych uczniów nie ustał.
W roku szkolnym 2025/2026 do polskich szkół zapisało się 14 tys. uczniów-cudzoziemców, którzy nigdy wcześniej nie uczyli się w polskim systemie edukacji. To prawie 6% wszystkich uczniów-cudzoziemców. Kolejne 3,3 tys. wróciło do polskich szkół po przerwie.
Szczególnej uwagi wymaga sytuacja młodzieży. Kilka tysięcy nowych uczniów rozpoczęło swoją edukację w Polsce dopiero na etapie szkoły ponadpodstawowej. Oznacza to wejście jednocześnie do nowej szkoły, nowego systemu edukacji i często naukę w obcym języku.
Dlatego potrzebujemy rozwiązań, które będą wspierały nie tylko tych uczniów, którzy są w Polsce od kilku lat, lecz także kolejne osoby, które nadal przyjeżdżają i dołączają do systemu.

Dane pokazują, że wraz z przechodzeniem do kolejnych klas szkół ponadpodstawowych liczba uczniów-cudzoziemców stopniowo maleje. Nie wiemy dokładnie, co dzieje się z każdą z tych osób. Część może wyjeżdżać z Polski, część wracać do ukraińskiej edukacji, a pełnoletni uczniowie mogą rezygnować z nauki i podejmować pracę. Dane pokazują jednak sygnały, których nie możemy ignorować.
W roku szkolnym 2024/2025 4,7% uczniów-cudzoziemców nie uzyskało promocji do następnej klasy, podczas gdy wśród uczniów polskich było to 1,1%. W zależności od typu szkoły i klasy uczniowie z innych krajów nawet trzykrotnie częściej niż ich polscy rówieśnicy nie przechodzą do kolejnej klasy. Szczególnie trudny okazuje się pierwszy rok nauki w szkole ponadpodstawowej.
Dodatkowo w samym pierwszym semestrze roku szkolnego 2025/2026 naukę w polskiej szkole przerwało 17,4 tys. uczniów-cudzoziemców – prawie 7% całej tej grupy. Odsetek jest wyższy w szkołach ponadpodstawowych.
Nie oznacza to automatycznie, że wszystkie te osoby pozostają poza edukacją. Pokazuje jednak, że potrzebujemy znacznie lepiej rozumieć ich dalsze losy. Ukończenie szkoły i zdobycie wykształcenia ma znaczenie zarówno dla przyszłości samych młodych ludzi, jak i dla ich funkcjonowania w Polsce lub – w przypadku osób z Ukrainy – ewentualnego powrotu i odbudowy swojego kraju po wojnie.
Znajomość języka polskiego – a zwłaszcza języka potrzebnego do uczenia się matematyki, biologii, historii czy innych przedmiotów – jest jednym z najważniejszych warunków sukcesu edukacyjnego.
Tymczasem w roku szkolnym 2025/2026 z dodatkowych zajęć z języka polskiego korzystało 22% uczniów-cudzoziemców, podczas gdy rok wcześniej było to 36%. Wśród uczniów-uchodźców z Ukrainy odsetek spadł z 48% do 28%.
Nie wiemy jednak, ilu uczniów nie uczestniczy już w zajęciach dlatego, że wykorzystali przewidziany prawem okres wsparcia, ilu rzeczywiście osiągnęło wystarczający poziom języka, a ilu nie korzysta z zajęć mimo takiej potrzeby.
Dlatego sama liczba dostępnych godzin nie wystarczy. Potrzebny jest system diagnozowania znajomości języka polskiego i dostosowywania zajęć do faktycznego poziomu ucznia.

Od kilku lat zwracamy uwagę na znaczną rozbieżność między oficjalnymi rejestrami. W 2026 roku w rejestrze PESEL UKR znajduje się około 305 tys. dzieci w wieku szkolnym, podczas gdy według danych SIO w polskich szkołach uczy się około 155 tys. uczniów-uchodźców z Ukrainy, a świadczenie 800+ wypłacane jest na około 143 tys. dzieci z tej grupy.
Literalne odczytanie tych danych oznaczałoby, że około 150 tys. dzieci z Ukrainy mieszka w Polsce, ale nie uczęszcza do polskich szkół. Jest to bardzo mało prawdopodobne. Zbieżność danych SIO i ZUS wskazuje raczej, że rejestr PESEL UKR pozostaje istotnie przeszacowany.
Dopóki państwowe rejestry nie zostaną ze sobą porównane, dopóty nie możemy jednak jednoznacznie potwierdzić, czy wszystkie dzieci mieszkające w Polsce realizują swoje prawo do edukacji i obowiązek nauki. Bez wiarygodnych danych trudno też rzetelnie oceniać skuteczność polityki integracyjnej i prowadzić debatę o uprawnieniach i obowiązkach osób z Ukrainy.

Dane pokazują, że etap kryzysowego przyjmowania bardzo dużej liczby nowych uczniów mamy za sobą. Nie oznacza to jednak, że integracja edukacyjna jest zakończonym procesem. Przeciwnie: różnorodność pozostaje z nami, nowi uczniowie nadal przyjeżdżają, a część młodzieży ma trudność z ukończeniem edukacji w polskim systemie.
Dlatego rekomendujemy pięć działań:
Polska szkoła wykonała w ostatnich latach ogromną pracę wskutek przyjęcia setek tysięcy dzieci i młodzieży z innych krajów. Dzisiaj najważniejszym wyzwaniem jest przejście od reagowania na kryzys do trwałego zarządzania różnorodnością.
Różnorodność nie zniknie wraz z końcem kolejnego programu pomocowego. Jest już częścią polskiej szkoły. Od nas zależy, czy stanie się zasobem wspierającym rozwój całej społeczności szkolnej, i czy każdy uczeń – niezależnie od kraju pochodzenia – będzie miał realną szansę odnieść w niej sukces.