Nawet jeśli nie ma w Tobie wielkich nadziei i entuzjazmu co do nowego roku szkolnego, to i tak jest odpowiedni czas, aby na kilka spraw rzucić trochę więcej światła i im się przyjrzeć.
Co wspólnego ma wrzesień ze styczniem? Wydaje się, że niewiele. W końcu to inne pory roku, różny klimat, odmienna przyroda… Jednak dla osób, które w jakiś sposób są związane ze szkołą, te dwa momenty coś łączy. A jest to okazja do noworocznych postanowień.
Wiadomo, postanowienia noworoczne budzą mieszane uczucia – mają zagorzałych zwolenników, natomiast na drugim biegunie są ci poirytowani. Mogą albo motywować do zmian i dawać nadzieję na nowe otwarcie, albo generować bunt, nawet frustrację. My chcemy się skupić na kalendarzu szkolnym i w odniesieniu właśnie do tego pokazać, co Was i nas może czekać i jaką ciekawą ofertę przygotowaliśmy. Wrzesień jest wyjątkowy, staramy się przyczynić do tego, żeby ten czas napawał optymizmem na kolejne miesiące i ułatwiał start z dobrym planem.
Podczas okresu wakacyjnego sporo się wydarzyło. Pojawiły się zmiany w systemie (nowe wytyczne, rozporządzenia, dokumenty); w instytucjach (albo odbył się remont budynku, albo przemeblowania w placówce, albo do zespołu nauczycielskiego ktoś napłynął); a także w klasach (jacyś uczniowie odeszli lub dołączyli, są fizycznie odmienieni, może też przystąpisz do pracy z zupełnie nieznaną grupą). Załóżmy, że nawet jeśli nie ma w Tobie wielkich nadziei i entuzjazmu, to i tak jest odpowiedni czas, aby na kilka spraw rzucić trochę więcej światła i im się przyjrzeć.
Na pewno warto poddać refleksji społeczność szkolną w jej ogólności. Odczuwamy i też czytamy w raportach o młodych, że relacje rówieśnicze mają się gorzej niż dawniej, hejtu i polaryzacji jest więcej, te przybierają nowe formy. Nie da się ukryć, że zdrowie psychiczne młodych potrzebuje mocnego wsparcia (ale także wymaga tego aktualna kondycja kadry nauczycielskiej). Poza tym prestiż szkoły jako instytucji nieustannie się chwieje. Czy jest na to remedium? Zapewne jednego, uniwersalnego na wszystkie te bolączki – nie ma. Ale na pewno można konstruktywnie zadziałać we własnych obszarach wpływu.
Zacznijmy więc od pomyślenia o szkole jako wspólnocie. Bo przecież nie jest to grupa ludzi, której przypadkowo przytrafiło się zgromadzić w tym samym miejscu, o tej samej porze. To taka zbiorowość, która tworzy coś znacznie potężniejszego – łączy ich nie tylko cel, zadanie do wykonania i przypisana rola, lecz także to grono towarzyskie, z którym spędza się dużo czasu, często więcej niż z bliskimi. Szkolną społeczność charakteryzują też takie cechy jak trwałość, nieprzelotność i rozciągłość w czasie, a zatem można brać pod uwagę grupową celebrację przeszłości i przyszłości, odświętne i codzienne rytuały, po prostu współuczestnictwo w życiu. To wszystko jest żyznym podglebiem dla relacji, które jednak nie budują się same – potrzebują wsparcia i troski, żeby atmosfera była bezpieczna. Z kolei intensywność troski jest wyrazem żywotności wspólnoty, która ma swoją określoną tożsamość.
Szkoła to miejsce, gdzie z poziomu pracownika warto znaleźć sobie zaufane grono ludzi (lub przynajmniej jedną sojuszniczą osobę). Zarówno mniejsze, jak i te większe wyzwania i sukcesy potrzebują koleżeńskiego wsparcia, rady czy informacji zwrotnej od kogoś życzliwego, kto ma podobnie, ale jednak inaczej. Natomiast refleksja nad klasą jako wspólnotą może prowadzić do wyznaczania celów i nadawać więcej sensu systematycznemu trudowi wkładanemu w pracę. Gdy uda się stworzyć zespół z taką tkanką, wówczas można osiągnąć więcej! Szkoła jest wtedy poletkiem nie tylko rozwoju wiedzy (mózg uczy się efektywniej w bezpiecznym otoczeniu), lecz także miejscem treningu umiejętności życiowych, społecznych. Zdrowo zbudowane relacje są bazą do prewencji przemocy, wykluczenia i dyskryminacji. Codzienna profilaktyka i tworzenie dobrych warunków do współpracy ułatwiają funkcjonowanie, wypełnianie obowiązków i dają szansę na uzyskanie jakościowego i satysfakcjonującego czasu, (którego w pracy spędza się niemało).
Pomyśl zatem, zanim zacznie się nowy rok szkolny, jak zaplanować i wykorzystać wrzesień, aby mieć swój udział w tworzeniu wspólnoty i od początku mieć wpływ na proces grupowy.
Zadaj sobie – jeszcze przed pierwszym września – kilka pytań:
Z naszej strony proponujemy program KIWI, który, nota bene, współrealizujemy. To przykład działań, które mają na celu integrację, zwłaszcza tę międzykulturową, opartą o brak krzywdzących stereotypów i dyskryminacji. KIWI ukierunkowuje na tworzenie włączającego środowiska edukacyjnego. Projekty: „O budowaniu wspólnoty”, „Równe szanse” oraz „Wobec dyskryminacji” są dostępne w tegorocznym programie „Szkoła otwartości” – serdecznie do nich zapraszamy.
Jako organizacja wspierająca nauczycieli chcemy wykorzystać okazję, że na tapecie są obecnie przygotowania do inauguracji nowego roku szkolnego. Nasza perspektywa skupia się na takim kontekście, aby pomóc gronu pedagogicznemu odnaleźć się w tym czasie i zagospodarować kolejne miesiące. Chcemy wyraźnie podkreślić, że właśnie teraz warto zwrócić uwagę na ofertę CEO. Zwykle już przed pierwszym września startują zapisy do kilkunastu bezpłatnych projektów dla nauczycieli, które dotyczą wielu różnych obszarów Waszej pracy. To znakomite wsparcie najważniejszych wyzwań, jakie przed Wami stoją – od wprowadzania oceniania kształtującego, metod dydaktycznych, pracy wychowawczej, po skuteczniejsze angażowanie uczniów i uczennic w lekcje (z wykorzystaniem gotowych scenariuszy i pomysłów).
Zachęcamy do współpracy i do skorzystania z naszego wsparcia, zwłaszcza tuż przed pierwszym dzwonkiem, kiedy prawdopodobnie tworzycie swoje zawodowe postanowienia noworoczne. Połączmy siły, niech decyzja o uczestnictwie w jakimś projekcie CEO będzie takim postanowieniem na 2025/2026.
Psycholożka, trenerka i superwizorka umiejętności społecznych. Od 20 lat szkoli (także zagranicą) w zakresie budowania szkolnych i klasowych wspólnot. Mentorka w CEO.